Badania w PCOS (diagnostyka PCOS czyli zespołu policystycznych jajników)

hipeinsulinemia insulinooporność
Hiperinsulinemia a insulinooporność – jaka jest różnica?
4 czerwca 2017
krakersy bezglutenowe bez jaj bez mleka
Krakersy bezglutenowe bez mleka, bez jaj, drożdży, cukru i mąki
18 czerwca 2017

Badania w PCOS (diagnostyka PCOS czyli zespołu policystycznych jajników)

badania w Pcos diagnostyka

Badania w PCOS.

PCOS czyli zespół policystycznych jajników to tak zwana endokrynopatia czyli choroba układu hormonalnego, która dotyka wyłącznie kobiety. Więcej o samej chorobie przeczytasz we wpisie zespół policystycznych jajników – co to za choroba. W tym artykule skupiam się na diagnostyce choroby. 

PCOS jest najczęściej występującą wsród kobiet endokrynopatią, ale wciąż niestety diagnozowaną za późno. Dodatkowo traktowaną po macoszeniu. Specjaliści niewiele wiedzą o zespole lub informacje, które rozpowszechniają są nieprawdziwe.

Najczęstszą z nich jest straszenie o braku możliwości zajścia w ciąże co oczywiście nie jest prawda lub może bardziej – nie musi nią być.  Faktycznie bowiem, niektóre kobiety z poważnymi zaburzeniami hormonalnymi oraz innymi czynnikami współistniejącymi mogą problemy z zajściem w ciążę mieć.  To jednak nie jest temat na dzisiaj. I wierz mi lub nie, ale zdecydowana większość kobiet z PCOS zachodzi w ciążę i cieszy się macierzyństwem 🙂

Nieustannie problemem również jest to, że choroba adresowana jest jedynie za pomocą tabletek hormonalnych, które nie rozwiązują problemu, a jedynie go maskują. Zresztą rekomendacje dla lekarzy w kwestii leczenia zespołu policystycznych jajników w przypadku kobiet, które nie starają się o dziecko są faktycznie takie, aby hormony podać. To leki tak zwanego pierwsze rzutu. Plasterek w postaci leków oczywiście nie zadziała na rozległą krwawiącą ranę (bo PCOS to poważna choroba(, choć przecież czasem można nim zatamować krew (czyli zatrzymać symptomy), prawda?

 

W praktyce pierwszym elementem radzenia sobie z PCOS jest zmiana trybu życia czyli czynników takich jak dieta, aktywność fizyczna, zaprzestanie palenia, picia nadmiaru alkoholu itd. Dzisiaj jednak nie o tym mowa. 🙂

 

OD CZEGO ZWYKLE ZACZYNA SIĘ DIAGNOSTYKĘ/BADANIA W PCOS I CZY WARTO?

 

Diagnostyka PCOS  zaczyna się najczęściej u kobiet wtedy kiedy mają problemy z nieregularnymi miesiączkami lub wtórnym ich brakiem oraz w momencie trudności zajścia w ciążę. Zaniepokojone kobiety udają się do lekarza ginekologa, opowiadają o problemie i przy sporej dozie szczęścia wykonują określone badania za pomocą, których zespół policystycznych jajaników może zostać zdiagnozowany. Czasem również uporczywy trądzik jest zaczynkiem do rozpoczęcia diagnostyki. Pod warunkiem, że dermatolog okazał się wystarczająco domyślny i skierował pacjentkę na badania hormonalne zanim dał milion maści (w tym sterydowych) lub co gorsza kilkumiesięczną antybiotykoterapię, której skutki mogą być w przyszłości opłakane!

W praktyce wszystko jest oczywiście bardziej skomplikowane, trudne i często wyniszczające dla kobiety z uwagi na to, że wizyta u specjalisty nie gwarantuje powodzenia w diagnostyce. Wiele kobiet dosłownie błąka się od lekarza do lekarza zanim trafi na takiego, który odpowiednio ją zdiagnozuje. Najpierw oczywiście jednak zleci badania w PCOS.

Niestety wielu lekarzy nie potrafi diagnozować problemu, mają niejednokrotnie bardzo „olewczy” stosunek do zgłaszanych przez kobietę problemów. Bagatelizowanie ich i składanie wszystkiego na poczet stresu nie pomaga. Choć stres faktycznie jest ważnych czynnikiem zaburzającym czułą gospodarkę hormonalną kobiety. Nie bez znaczenia również jest to, że system opieki zdrowotnej oparty jest na glinianych nogach, procedury są przestarzałe, a czas jakim dysponuje lekarz, aby „obsłużyć” pacjenta jest ograniczony.

Zakładając jednak, że kobieta słyszy podejrzenie diagnozy i chce wykonać odpowiednie badania, może zbliżyć się od odkrycia przyczyny swoich problemów. To zawsze jest już jakieś światło w tunelu. 

 

 

BADANIA W PCOS 

 

DIAGNOSTYKA LABORATORYJNA

 

W 2014 roku ukazał się dokument Europejskiego Towarzystwa Endokrynologicznego (ESE), który omawia zasady postępowania w zespole policystycznych jajników (PCOS). W dokumencie między inny poświęcono sporo uwagi badaniu stężenia całkowitego testosteronu i globuliny wiążącej hormony płciowe SHBG.

Wskazano również, że warto określić tak zwany wskaźnik wolnych androgenów (FAI), który jest dosyć czułą metodą oceny hiperandogenizmu czyli nadmiaru hormonów męskich. Zaznaczono również, że wykonywanie badania wolnego testosteronu właściwie nie ma sensu. Wszystko ze względu na niedostateczną wiarygodność dostępnych metod określanych jako niemarodajne. W praktyce wiem, że wielu lekarzy jednak zleca to badanie, bo mimo wszystko może być pomocne.

 


WSKAŹNIK WOLNYCH ANDROGENÓW – WZÓR

 

FAI = testosteron całkowity (nmol/l) × 100/SHBG [nmol/l])

 


Dodatkowo w dokumencie dodano, że należy oznaczyć stężenie androstendionu (który nie łączy się z SHBG), a który ma udowodnioną czułość i swoistość. Jest przydatny w ocenie androgenizacji.

DHEA- S czyli siarczan dehydroepiandrosteronu (w rutynowej diagnostyce nie jest niezbędny natomiast w przypadku podejrzenia guza nadnerczy powinno się go wykonać), w praktyce z uwagi na różnicowanie PCOS w stosunku do innych chorób badanie się to wykonuje.

Różnicowanie PCOS z innym chorobami odbywa się również za pomocą oznaczania 17-hydroksyprogesteronu w warunkach podstawowych lub po stymulacji syntetycznym ACTH czyli hormonem adrenokortykotropowym. Badanie to ma na cel wykluczenie choroby Cushinga.

 

 

W przypadku kobiet z nadwagą i otyłością oraz kobiet szczupłych po 40 roku życia specjaliści zalecają wykonanie badania OGTT. Badanie to powinno zostać wykonane również przez kobiety które miały cukrzycę ciążową lub w wywiadzie zgłosiły historię rodzinną cukrzycy typu II. O interpretacji wyników badania OGGT pisałam we wpisie tutaj. Badanie to ma na celu rozpoznanie nie tylko zaburzeń gospodarki glukozowej, ale w przypadku oznaczania również insuliny pomaga ocenić czy występuje u kobiety insulinooporność i hiperinsulinemia. 

Mówiąc szczerze z uwagi na powszechność występowania insulinooporności u kobiet z PCOS (w tym szczupłych) moim zdaniem badanie powinno być włączone do rutynowej diagnostyki każdej kobiety. Dlaczego? Ano dlatego, że skoro dieta jest elementem odpowiedniego adresowania choroby. Wiedza o tym czy jest insulinooorność i hiperinsulinemia ustawia pewne reguły dotyczące diety. Z punktu widzenia dietetyka więc uważam, że to badania niezbędne by skutecznie pomóc dietetycznie. 

Dodatkowo w diagnostyce różnicowej – głównie z uwagi na wykluczenie lub potwierdzenie podwzgórzowej przyczyny braku miesiączku oznacza się także lutropinę LH  i folitropinę FSH oraz dokonuje oznaczenia hormonu antymüllerowskiego (AMH) i estradiolu.

Oprócz tego diagnostykę należy poszerzyć o często chronicznie niedoborową witaminę D u kobiet z PCOS czyli 25(OH)D, której niedobór jest powodem zaburzeń w metabolizmie węglowodanów, a także mogą mieć negatywny wpływ na płodność. W praktyce niedobór witaminy D również występuje u kobiet z niedoczynnością tarczycy lub autoimmunizacyjnym zapaleniem tarczycy Hashimoto. Choroby te niestety bardzo „lubią” się z PCOS i często występują z różnym nasileniem wspólnie z PCOS.

Badania w PCOS czyli diagnostyka powinna być poszerzona o sprawdzenie parametrów lipidowych krwi czyli należy wykonać populary lipidogram i sprawdzić stężenie cholesterolu całkowitego, HDL, LDL i trójglicerydów. Robi się to z dwóch powodów: jeden to ocena obecnej sytuacji i możliwość zaadresowania jej dietetycznie, a drugi to zwyczajnie profilaktyka zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym, których podwyższonym ryzykiem kobiety z PCOS są niestety objęte.

 

USG CZYLI BADANIA ULTRASONOGRAFICZNE

 

USG służy do oceny obecności policystycznych jajników czyli charakterystycznych pęcherzyków w obrazie dopochwowym USG. Na obrazie często mówi się o widocznym „sznurze pereł” położonym obwodowo (na obrazu po niżej po lewej stronie jajnik zdrowy, po prawej policystyczny).  Według kryteriów Rotterdamskich w celu rozpoznania PCOS w obrazie powinno znaleźć się powyżej 12 pęcherzyków o wielkości od 2-9 mm w jajniku lub jajnik powinien mieć objętość minimum 10 ml.

źródło: indiatimes.com

W dokumencie opublikowanych przez Europejskie Towarzystwo Endokrynologiczne (ESE) uwypuklono, że kryterium objętości jajnika ≥10 ml powinno stanowić kryterium uzupełniające, uwzględniane w sytuacjach, kiedy nie ma możliwości dokonania miarodajnej oceny ilości pęcherzyków w jajnikach. Ma to przede wszystkim zastosowanie u nastolatek, u których nie dokonuje się transwaginalnego (przezpochwowego) USG, a USG przez powłoki brzuszne. Badanie przez powłoki brzuszne właściwie sprowadza się do kobiet, które nie współżyły.

 

PCOS DIETA

 

INNE ELEMENTY DIAGNOSTYCZNE 

 

Do dodatkowych elementów związanych z badaniami w PCOS należą:

  • przeprowadzanie wywiadu w kierunku obturacyjnego bezdechu sennego (bardzo częsty u osób z nadwagą i otyłością, dający wiele komplikacji)
  • zaburzeń depresyjno-lękowych (kobiety z PCOS są znacznie bardziej narażone na występowanie depresji, zaniżoną samoocenę, zaburzenia na tle emocjonalnym jak te lękowe)
  • inne specjalistyczne badania diagnostyczne w zależności od stopnia złożoności przypadku i chorób współistniejących.

 

 

PODSUMOWANIE BADAŃ W PCOS

 

Nie ukrywam, że sama robiłam wszystkie  wymienionej niżej badania w PCOS. Zarówno prywatnie jak i podczas 2-krotnej hospitalizacji w odstępach ponad 2-letnich na oddziale endokrynologicznym. Zrobienie panelu tych badań to bardzo duży koszt, ale trzeba pamiętać, że chodzi o nasze zdrowie i odpowiednie rozpoznanie choroby. Obecność objawów zewnętrznych często już daje obraz tego czy mamy do czynienia z PCOS, ale badania zawsze trzeba wykonać by dokonać potwierdzenia i/lub wykluczenia istnienia PCOS lub innych chorób, z którymi PCOS się różnicuje.

LISTA BADAŃ W PCOS

 

  • USG dopochwowe nazywane również transwaginalnym, u kobiet, które nie współżyły USG przez powłoki brzuszne
  • LH – lutropina (idealnie jest zrobić badanie w 2-3 dniu cyklu , a następnie powtórzyć mniej więcej  10-13 dnia cyklu)
  • FSH – folitropina (idealnie jest zrobić badanie w 2-3 dniu cyklu , a następnie powtórzyć mniej więcej 10-13 dnia cyklu)
  • testosteron całkowity
  • wolny testosteron (fT) – niezalecany z uwagi na małą miarodajność, w praktyce często stosowany
  • AMH – hormon anty-müllerowski ocenijący tak zwaną rezerwę jajnikową czyli służy do oceny płodności kobiety (wraz z wiekiem zmniejsza się ta rezerwa) – to równiez nieobowiązkowe badanie, raczej poglądowe
  • androstendion (badanie około tygodnia przed lub tydzień po miesiączce)
  • poziom estrogenów (estradiol 10-13 dzień cyklu)
  • progesteron (21-22 dzień cyklu, mniej więcej tydzień po owulacji)
  • 17-OH progesteron (21-22 dzień cyklu, mniej więcej tydzień po owulacji)
  • DHEAS – siarczan dehydroepiandrosteronu – badanie powinno być robione rano, a najlepiej zrobić dobowy profil ze śliny wraz z kortyzolem – badanie dostępne tutaj , faza cyklu nie ma większa znaczenia
  • SHBG (białko, która wiąże hormony płciowe) – faza cyklu nie ma większego znaczenia, najlepiej oznaczyć wtedy kiedy już jesteśmy na badaniach, żeby nie musieć robić badania oddzielnie
  • glukoza rano na czczo i po obciążeniu lub A1C (hemoglobina glikowana) – badanie OGTT
  • insulina rano na czczo i po obciążeniu glukozą – zobacz też OGTT interpretacja
  • witamina D a dokładnie metabolit 25(OH)D.
  • lipidogram (cholesterol całkowity, cholesterol frakcji HDL i LDL oraz trójglicerydy) – rano, na czczo, po 12h nie jedzenia, absolutnie nie wolno oznaczać po imprezach alkoholowych i dużym „obżarstwie”
  • IGF-1 insulinopodobny czynnik wzrostu (przydatny, ale nie niezbędny)
  • kortyzol najlepiej dobowy profil ze śliny (można zamówić tutaj) – przydatny, w szpitalach zawsze oznaczany
  • prolaktyna (rano, na czczo, 3 dzień cyklu), pomocna w wykluczaniu i potwierdzeniu hiperprolaktynemii, która wpływa na zaburzenia miesiączkowania
  • lekarz zlecić może również USG tarczycy oraz nadnerczy
  • oraz dodatkowo panel tarczycowy z uwagi na to, że PCOS często chodzi w parze z niedoczynnością tarczycy lub Hashimoto (TSH – tyreotropina, FT3 – wolna tyroksyna, FT4 – wolna trójjodorytonina, przeciwciała anty TPO  i anty TG) – na czczo, rano, bez jedzenia min. 12 godzin
  • hCG – gonadotropina kosmówkowa (sprawdzana by wykluczyć lub potwierdzić ciążę) – nie jest oznaczana z pierwszym rzucie diagnostycznym, zwłaszcza jeśli wiemy, że nie jesteśmy w ciąży.

 

PODSUMOWANIE

 

Jak widać badania w PCOS to kompletna, kompleksowa diagnostyka w kierunku jego potwierdzenia i/lub wykluczenia innych chorób, które mogą się objawiać podobnie do PCOS. Więcej napiszę o tym we wpisie o kryteriach rozpoznania PCOS.

Wiele kobiet jest przerażonych ilością badań, które należy wykonać, ale należy zdać sobie sprawę, że tylko poprawna diagnostyka może wreszcie dać odpowiedź na pytanie „co się ze mną dzieje?”. 

Mam ogromną nadzieję, że ten wpis Ci pomoże i ukierunkuje w kwestii diagnostyki choroby. Jeśli uważasz, że jest wartościowy lub może się komuś przydać – poleć go, wyślij mailem koleżance. Może to jest w stanie pomóc wyjść z błędnego koło poszukiwań odpowiedzi czemu tyjesz, miesiączkujesz nieregularnie, masz duże owłosienie czy nieustanny trądzik?

BIBLIOGRAFIA:

  1. NATIONAL INSTITUTES OF HEALTH Evidence-based Methodology Workshop on Polycystic Ovary Syndrome December 3–5, 2012, dostęp tutaj
  2. Conway G., Dewailly D., Diamanti-Kandarakis E. i wsp.: The polycystic ovary syndrome: a position statement from the European Society of Endocrinology. Eur. J. Endocrinol., 2014; 171: P1–P29

 

5 (100%) 1 vote
Kamila Urbaniak
Kamila Urbaniak
Dietetyk. Walczę z nadmiarem kilogramów i zespołem policystycznych jajników. Wierzę w edukację i to, że jest ona kluczem do polepszania naszego istnienia na wszystkich płaszczyznach. Jestem głęboko przekonana o ogromnej roli jaką odgrywają w życiu nawyki. Pracuję w oparciu o nie. Na blogu dzielę się wiedzą, opiniami i tym co bliskie czyli tematami związanymi z doskonaleniem, rozwojem, relacjami nie tylko międzyludzkimi. Tworzę treści, które są unikatowe w Internecie, wyrażają bowiem stan mojej wiedzy, doświadczenia i szczyptę osobowości. Prywatnie lubię luz w relacjach, uśmiech i gotowanie dla bliskich. :)
  • Katarzyna Grabowska

    Będzie wpis o suplementacji w PCOS i dietoterapii? 🙂

  • Aniai Gabi

    A czy masz może w planach napisanie jakiej diety się trzymać i co robić jak PCOS jest juz zdiagnozowane? Mnie zaproponowano leczenie tabletkami antykoncepcyjnymi, niestety nie mogę ich brać ze względu na wysoki poziom dimerów i skłonność do zakrzepicy. Niemniej jednak z wiekiem czuje nasilające się objawy (szczególnie wypryski na skórze głowy) i zastanawiam sie czy mogę wyeliminować to dietą bo żaden dermatolog nie pomaga (brałam antybiotyki, sterydy, izotretynoinę, byłam na mezoterapii, wcieram różne cuda w skórę i nic).

    • Ania jeśli masz takie problemy to ja bym mocno polecała zastanowienie się czy nie zrobić testów na nietolerancje pokarmowe. Te uporczywe problemy mogą być spowodowane nie tylko rozchwianiem hormonalnym, ale też właśnie nietolerancjami. Nie wiadomo w sumie co jest przyczyną a co skutkiem, ale być może jeśli są nietolerancje, zostaną w diecie produkty nietolerowane (o ile takie będą) wykluczone to i problem zniknie. O diecie będę oczywiście pisać 🙂

  • Barbara

    Witam Pani Kamilo! Jak zwykle merytoryczny, obszerny wpis. Szkoda, że kiedyś się na takie nie natknęłam 😉 U mnie zaczęło się od masakrycznego trądziku i nadwagi. Obie rzeczy towarzyszyły mi od 13 roku życia. Z nadwagą jakoś sobie radziłam. W wieku 13 lat ważyłam już 80kg i odchudzając się stopniowo zmniejszałam ilości posiłków praktycznie do zera, prawie wpadając w anoreksję. Schudłam 17kg ale to nie było rozsądne, tylko skąd miałam o tym wiedzieć w wieku 13 lat? Później były różne wzloty i upadki czyli tycie i chudnięcie, taka huśtawka. Z cerą było gorzej. Strasznie spadło moje poczucie własnej wartości, bo przez 5 lat chodziłam bezskutecznie od jednego dermatologa do drugiego, aż w końcu jedna pani dermatolog stwierdziła „ja już nic nie pomogę ale może ginekolog?”. No i ginekolog nie stwierdzając nic, zlecił antykoncepcję hormonalną i pomogło. Później inna pani endokrynolog zapisała pigułki i spironol, również nic nie diagnozując ale mówiła, że przeleczyła tak swoje córki i pomogło. I coś jeszcze tłumaczyła, że jakieś moje komórki się różnią od tych, które ma zdrowy człowiek, bo mają jakąś otoczkę… W końcu wyszłam za mąż, zaczął się temat dziecka, a że w moim mieście zaczął przyjmować nowy endokrynolog-ginekolog to do niego poszłam. On pierwszy zlecił mi jakieś 1/3 badań wymienionych w artykule, wyszło PCOS i znów pigułki + metformina, a gdy wspomniałam o dziecku, to zapisał sterydy na obniżenie testosteronu wolnego. Z lekarza zrezygnowałam, wyszperałam w internecie coś o mio-inozytolu i teraz moje wyniki wyglądają naprawdę bardzo dobrze 🙂 Z wagę nadal walczę, ale dopiero po znalezieniu Pani bloga, postanowiłam zastosować się do zasad walki z insulinoopornością i żywić się naturalnie 😉 Przepraszam za tak długi wpis, ale myślę, że jest to potwierdzenie Pani tezy, że diagnostyka PCOS w naszym kraju naprawdę szwankuje. Do tego nie trafiłam jeszcze na lekarza wiedzącego co to jest mio-inozytol. Pozdrawiam!

    • Pani Barbaro dziękuję za ten wpis! To tylko potwierdzenie tego (niestety po raz kolejny), że większość kobiet z PCOS ma drogę usłaną nieprawidłową diagnostyką lub zupełnym jej brakiem. Wiele lat temu o zespole nie wiedziano prawie nic w kraju. Teraz trochę się to zmienia, ale nadal nie jest najlepiej. Co do myo-inozytolu – to faktycznie działa cuda! Są badani, które pokazują, że jest równie skuteczny jak metformina bez wielu skutków ubocznych, które ona jednak może ze sobą nieść. Mam nadzieję, że starania o dziecko są owocne 🙂 Pozdrawiam

Przeczytaj poprzedni wpis:
hipeinsulinemia insulinooporność
Hiperinsulinemia a insulinooporność – jaka jest różnica?

Hiperinsulinemia i insulinooporność to dwa różne pojęcia. Bardzo często nierozumiane, a przez to ze sobą mylone. Przyczynia się to do szerzenia nieprawdziwych informacji w internecie, bo […]

Zamknij