Odporność mieszka w jelitach – to hasło, które słyszał pewnie już niejeden dorosły.
Coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, materiałach wideo, podcastach, w gabinetach lekarzy czy dietetyków. Czasem spotykam się z tym, że niektóre osoby myślą, że to slogan bez pokrycia. Jest jednak dokładnie na odwrót.
Nasze jelita to nie tylko długa „rura” kojarzona z trawieniem i wchłanianiem składników odżywczych. To centrum dowodzenia układu odpornościowego i dom dla milionów drobnoustrojów, które tworzą mikrobiotę jelitową. Odgrywają one kluczową rolę dla organizmu.
Szacuje się, że około 70-80% komórek układu odpornościowego znajduje się w jelitach w postaci GALT, czyli tkanki limfatycznej związanej z jelitami.
Jelita są miejscem, w którym owe komórki odpornościowe wymieniają informacje z mikroorganizmami zarówno korzystnymi dla zdrowia, jak i tymi, które bywają szkodliwe i wywołują problemy zdrowotne.
To głównie w jelitach układ odpornościowy od chwili narodzin uczy się, co jest obce, a co bezpieczne i co wymaga jego interwencji. W chwili narodzin mikrobiota noworodka zaczyna się formować, a następnie dojrzewać i ten proces przebiega wraz z kształtowaniem się nowych kompetencji układu odpornościowego.
To dlatego tak wielu dietetyków i lekarzy mówi o kluczowych pierwszych 1000 dni życia dziecka, ponieważ jest to okres szalenie wrażliwy i ważny pod kątem kształtowania się mikrobioty jelitowej i odporności na całe życie!
Mikrobiota jelitowa jest sprzymierzeńcem zdrowia, gdy jej skład jest różnorodny i zrównoważony (mówimy o równowadze ilościowej i jakościowej mikroorganizmów). Gdy jednak dochodzi do zaburzeń jej składu, pojawia się dysbioza jelitowa. Ma ona masę konsekwencji zdrowotnych, które omówiłam w artykule „Dysbioza jelitowa – o co tyle hałasu?”. Pogorszenie funkcji układu odpornościowego to jedna z nich.
Zacznijmy jednak od początku.
ODPORNOŚĆ – NARODZINY, CZYLI JAK MIKROBIOTA JELITOWA KSZTAŁTUJE UKŁAD ODPORNOŚCIOWY OD PIERWSZYCH DNI ŻYCIA DZIECKA
Odporność zaczyna się kształtować jeszcze zanim człowiek przyjdzie na świat. To w życiu płodowym, w brzuchu mamy dochodzi do pierwszych kontaktów maleńkiego człowieka z mikroorganizmami i wstępnego trenowania układu odpornościowego.
- Już od 16 tygodnia ciąży obserwuje się obecność złożonych komórek odpornościowych w jelitach płodu (limfocyty T i B, komórki NK i komórki prezentujące antygeny).
- W życiu płodowym dochodzi też do rozwoju lokalnych komórek odpornościowych w tkankach mózgu czy płuc.
- Obecność żywych bakterii wykazano w jelicie, skórze i łożysku płodu w 2 trymestrze ciąży, co może wpływać na stymulowanie rozwoju pamięci immunologicznej jeszcze przed porodem. Innymi słowy układ immunologiczny ma możliwość uczyć się dzięki kontaktom z drobnoustrojami i zapamiętywać informacje o nich, by przy kolejnym kontakcie reagować skuteczniej.
- Układ odpornościowy dziecka kształtuje się też w odpowiedzi na bakterie jelitowe matki. Produkty metabolizmu trafiają bowiem przez łożysko do dziecka, a to ma wpływ m.in. na różnicowanie się limfocytów T w kierunku komórek regulatorowych.
Po urodzeniu dziecka układ odpornościowy dojrzewa w odpowiedzi na środowisko, w jakim się znajduje. Jest jeszcze młody, niewytrenowany i podatny na infekcje.
Wpływ na rozwój odporności ma szereg czynników:
- sposób porodu: siłami natury, czy poprzez cesarskie cięcie,
- miejsce porodu: szpital, dom narodzin, poród domowy,
- karmienie piersią (najkorzystniejsze dla zdrowia dziecka i zalecane przez WHO do 2 roku życia, przy czym pierwsze 6 miesięcy powinien stanowić wyłącznie pokarm mamy, a następnie można rozszerzać dietę),
- poród o czasie, czy poród przedwczesny,
- szczepienia,
- przebyte choroby,
- choroby przewlekłe dziecka,
- antybiotykoterapie mamy w czasie ciąży, antybiotykoterapia okołoporodowa związana z dodatnim wynikiem GBS,
- ilość antybiotykoterapii i przyjmowanych leków przez dziecko,
- pobyty w szpitalach,
- przebywanie na powietrzu, w naturze, oddychanie czystym powietrzem lub na odwrót w smogu, blisko fabryk, spalin, czy w domu, w którym są palone papierosy,
- dieta, jej różnorodność, jakość spożywanych produktów,
- ruch na powietrzu, możliwość zabawy w piachu, błocie, w lesie co pozwala dziecku stykać się na co dzień z mikroorganizmami i zwiększać różnorodność mikrobioty jelitowej,
- odpowiednia dla wieku ilość snu,
- mieszkanie ze zwierzętami domowymi (dzieci, które miały np. kota, psa, chomika itp. mają bardziej różnorodną mikrobiotę),
- wychowywanie się na wsi, w mieście,
- wychowywanie się wraz ze zwierzętami i częsty kontakt z nimi np. świniami, krowami, końmi, kurami itd.
Szalenie ważna jest również dieta od momentu jej rozszerzania. Bazująca na nieprzetworzonych i różnorodnych produktach. Z dużą ilością błonnika pochodzącego z różnych źródeł: warzyw, owoców, warzyw skrobiowych, produktów pełnoziarnistych, kiszonek.
PORÓD – KLUCZOWY DLA MIKROBIOTY JELITOWEJ
Sposób porodu to jeden z najważniejszych momentów w życiu człowieka, który będzie decydował o składzie mikrobioty jelitowej. Dzieci urodzone siłami natury przechodząc przez kanał rodny zostają zasiedlone bakteriami z pochwy. Dzieci urodzone przez cięcie cesarskie mają kontakt głównie z bakteriami skórnymi i szpitalnymi, co przekłada się na uboższy i mniej zrównoważony skład mikrobioty.
Badania naukowe wykazują, że dzieci urodzone drogą cięcia cesarskiego są niestety bardziej narażone na alergie, astmę i choroby autoimmunologiczne. Jak widać wszystkie związane m.in. z układem odpornościowym.
MIKROBIOTA KOBIETY W CIĄŻY MA WPŁYW NA DZIECKO
Coraz więcej doniesień potwierdza także istotność kondycji mikrobioty mamy w kontekście ryzyka rozwoju wielu chorób u dziecka w późniejszych latach (m.in. cukrzyca, otyłość, choroby serca). Stąd tak ważne jest zadbanie o nią jeszcze przed ciążą i wsparcie pomagające czasowo modyfikować skład ilościowy i jakościowy mikrobioty mamy.
W tym celu oprócz diety, ruchu, zalecanego odpowiedniego odpoczynku i regeneracji, wsparciem dla mam będzie celowana probiotykoterapia.
W przypadku kobiet z PCOS, zarówno przed ciążą, jak i w jej trakcie – w zależności od potrzeb i pod kontrolą specjalisty – można rozważyć włączenie synbiotyku zawierającego konkretną kompozycję szczepów (zawartych np. w Sanprobi Super Formula). Kompozycja ta została przebadana w grupie kobiet z PCOS. W praktyce klinicznej obserwuje się, że w połączeniu z innymi modyfikacjami stylu życia może wspierać funkcjonowanie układu pokarmowego, łagodzenie dolegliwości żołądkowo-jelitowych oraz niektórych objawów PCOS, takich jak trądzik czy nadmierne owłosienie.
W przypadku niedoboru żelaza u mamy w ciąży możemy zastosować probiotyk L. plantarum 299v, który zwiększa jego wchłanianie w przewodzie pokarmowym.
Ciąża jest też okresem, w którym wiele kobiet doświadcza infekcji układu moczowego lub infekcji intymnych. Leczenie często obejmuje antybiotykoterapię doustną. Dochodzi przez to do ogromnego ataku na mikrobiotę jelitową, wówczas niezbędna będzie probiotykoterapia w trakcie oraz po zastosowaniu antybiotyku. Więcej o tym, jakie dokładnie szczepy są odporne na antybiotyki i które z nich naprawdę mogą pomóc ochronić mikrobiotę przed wyniszczeniem „dobrych bakterii w jelitach” przeczytasz w dedykowanym artykule TUTAJ.
W przypadku częstych infekcji grzybiczych pochwy u kobiet spowodowanych Candida albicans probiotykoterapia z użyciem drożdżaka probiotycznego Saccharomyces cerevisiae CNCM 1-3856 będzie bardzo pomocna.
O probiotykoterapii w czasie ciąży, a także o sposobie na zmniejszenie ryzyka dodatniego GBS w ciąży, pisałam w artykule poniżej.
Probiotyki w ciąży – czy mają wpływ na zdrowie mamy i maluszka?
Czemu o tym wspominam?
Wierzę, że przyszłe mamy, chcąc najlepiej dla swojego dziecka, będą chętniej dbały o siebie i swoje jelita, wiedząc, że mają one wpływ na mikrobiotę jelitową u malucha. I choć oczywiście czynników wpływających na układ odpornościowy są tysiące, to ten jest jednym z ważniejszych.
JAK W JELITACH ROBI SIĘ BAŁAGAN, CZYLI KILKA SŁÓW O DYSBIOZIE I JEJ WPŁYWIE NA ODPORNOŚĆ
Czynniki, które wymieniłam w artykule wyżej jako te, które wpływają na rozwój mikrobioty jelitowej w pierwszych latach życia dziecka, działają dwutorowo. Zarówno bardzo korzystnie dla zdrowia, jak i niekorzystnie.
Bałagan w jelitach wywołują czynniki, które naruszają równowagę mikrobiotyczną i wpływają m.in. na zmniejszenie populacji bakterii dobroczynnych np. Bifidobakterii, Lactobacillusów, a także zwiększają populację bakterii patogennych lub oportunistycznych, które ostatecznie mogą stać się patogennymi.
Prowadzi to do wspomnianej dysbiozy jelitowej, a ta została powiązana z niższą odpornością na infekcje i częstsze zachorowania. Jelita w takiej sytuacji zamiast być szczelną barierą i nie wypuszczać ze swojego środowiska do krwiobiegu żadnych niepożądanych związków, stają się sitkiem.
Przez te „dziurki” w sitku przedostają się antygeny, patogeny, toksyny, fragmenty bakterii i cząsteczki pokarmowe, które aktywują układ odpornościowy, prowadząc do jego walki z „obcym”. To jednak nie wszystko.
Aktywacja układu odpornościowego przez niepożądane związki skutkuje przewlekłym stanem zapalnym o niskim natężeniu, który został powiązany z szeregiem chorób o podłożu metabolicznym i zapalnym (miażdżyca, otyłość, nadciśnienie, choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca).
Badania naukowe potwierdzają, że dysbioza prowadzi do:
- Częstszych infekcji wirusowych i bakteryjnych.
- Osłabienia odporności śluzówkowej w układzie pokarmowym, ale też moczowym i oddechowym.
- Zwiększonego ryzyka alergii i astmy.
- Chorób autoimmunologicznych, w których układ odpornościowy atakuje własne komórki myląc je z wrogimi.
- Obniżenia odporności na poziomie ogólnoustrojowym.
„Osłabiony” układ odpornościowy słabo radzi sobie z kolejnymi infekcjami, chorobami i znacznie dłużej „dochodzi” do siebie.
OŚ JELITO-PŁUCA
Jelita to miejsce, gdzie układ odpornościowy uczy się, trenuje i styka z ogromną liczbą patogenów. To już wiemy. Układ pokarmowy sam w sobie stanowi także linię obrony przed patogenami m.in. za pomocą kwasowego środowiska w żołądku.
Pisałam o tym, w artykułach poświęconych prawidłowemu funkcjonowaniu wątroby i żołądka. Bez optymalnej pracy tych narządów kłopoty z mikrobiotą jelitową są gwarantowane.
Część 1: Zdrowa mikrobiota zależy od żołądka i wątroby? Sprawdź dlaczego – Kreatornia Zmian
Część 2: Zdrowa mikrobiota zależy od żołądka i wątroby? Sprawdź dlaczego cz. 2 – Kreatornia Zmian
Mało osób jednak wie, że to, co dzieje się w jelitach, ma również wpływ na płuca. W tym artykule wymieniłam już konsekwencje tego stanu rzeczy, ale nie napisałam, że komunikowanie się jelit z płucami nazywamy osią jelito-płuca.
Zwykle, myśląc o jelitach, zakładamy, że to, co dzieje się w ich wnętrzu, pozostaje tylko tam. Czytając ten artykuł, już wiesz, że dysbioza jelitowa powoduje wędrowanie metabolitów mikrobioty jelitowej (czyli wytworów jej metabolizmu) do całego organizmu, wskutek rozszczelnienia bariery jelitowej, przypominającej sitko. Metabolity te mogą docierać także do płuc.
To nasila produkcję mediatorów stanu zapalnego lokalnie, osłabia odporność śluzówkową oraz wpływa na nadmierne pobudzenie układu odpornościowego, który musi „walczyć”.
WPŁYW PROBIOTYKOTERAPII U DZIECI NA WYSTĘPOWANIE INFEKCJI
Interesujące są wyniki badań z udziałem dzieci (szczególnie w okresie wrażliwym, czyli żłobkowo-przedszkolnym), u których suplementacja probiotykami – takimi jak Lactobacillus rhamnosus GG czy Bifidobacterium animalis subsp. lactis BB-12 – wiązała się z mniejszą częstotliwością infekcji, rzadszym stosowaniem antybiotyków, łagodniejszymi objawami oraz krótszym czasem trwania choroby.
Kto ma dzieci, ten doskonale wie, że każdy łagodniejszy przebieg choroby, każdy dzień szybszej regeneracji i dojścia do siebie dziecka jest na wagę złota. 🙂
Metaanaliza badań opublikowana w 2023 roku wykazała, że niektóre szczepy bakteryjne są skuteczne i bezpieczne w łagodzeniu objawów alergicznego nieżytu nosa u dzieci.
W 2025 roku w prestiżowym czasopiśmie Frontiers opublikowano artykuł analizujący wpływ probiotykoterapii na nawracające infekcje oddechowe u dzieci.
Badania naukowe analizowane przez autorów potwierdziły skuteczność probiotyków na zmniejszenie częstotliwości nawracających infekcji oddechowych u dzieci, a także na łagodzenie objawów, modulację mikrobioty jelitowej, poprawę funkcji układu immunologicznego. Zaobserwowano też osłabienie reakcji zapalnej związanej z chorobami.
Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie szczepy probiotyczne wykazują takie właściwości, a ich odpowiedni dobór jest niezbędny dla powodzenia suplementacji. Jednocześnie wciąż pozostają otwarte pytania, które wymagają dalszych badań m.in. dotyczące dawek, czasu stosowania probiotyków oraz skutecznych szczepów.
ODPORNOŚĆ U DOROSŁYCH
Odporność osób dorosłych jest powiązana z wszystkimi czynnikami jakie miały na nią wpływ od momentu poczęcia, poprzez poród i dzieciństwo, aż po dorosłość.
Aktualnie największymi wrogami silnego układu odpornościowego u przeciętnej osoby dorosłej są:
- wysoko przetworzona dieta,
- zbyt krótki sen,
- zbyt mała aktywność ruchowa,
- rzadki kontakt z naturą,
- krótki czas przebywania na świeżym powietrzu i spędzanie czasu głównie w budynkach,
- niedobory witaminy D (notorycznie widzę to w wynikach badań na konsultacjach),
- silny stres i obciążenie psychiczne wynikające z sytuacji osobistej, gospodarczej i politycznej (m.in. wojna u naszych wschodnich sąsiadów),
- przebodźcowanie i niepokój wynikające z mnogości codziennych obowiązków oraz wyzwań współczesności (ciągła obecność internetu, media społecznościowe, nadmiar negatywnych informacji, rozwój sztucznej inteligencji i jego wpływ na życie i pracę). kryzys zdrowia psychicznego,
- nadmierne pobudzanie układu odpornościowego przez zanieczyszczone środowisko (w tym smog w miastach),
- choroby przewlekłe i licznie przyjmowane leki z tego powodu,
- częste przyjmowanie leków na wiele popularnych dolegliwości, które osłabiają mikrobiotę jelitową np. leki na zgagę, refluks.
Oczywiście czynników tych jest znacznie więcej.
Chciałabym, aby w tym miejscu jednak wybrzmiało, że trudno być zdrowym człowiekiem, kiedy dochodzi do dysbiozy jelitowej.
I choć aktualna wiedza naukowa stoi raczej na stanowisku, że mikrobiota mimo tego, że jest bardzo dynamicznie zmieniającym się tworem i 1000 pierwszych dni życia człowieka decyduje o tym jaka będzie jej matryca, jako dorośli nie jesteśmy skazani na wieczne chorowanie i osłabienie!
O tym, jak poprawić funkcjonowanie układu odpornościowego napiszę w następnym artykule.
PODSUMOWANIE
Odporność nie jest czymś, co po prostu dostajemy w prezencie i mamy. Buduje się ją od pierwszych chwil życia, jest zmienna, można jej pomagać, ale i zaszkodzić. Jelita i mieszkająca w nich plejada mikroorganizmów, w postaci mikrobioty jelitowej, to centrum dowodzenia odporności. Stąd powiedzenie „odporność mieszka w jelitach” nie jest zupełnie przesadzone.
Dysbioza jelitowa, choć ma wiele konsekwencji, nie jest stanem, którego nie można zmienić poprzez odpowiednie codzienne wybory żywieniowe, ruch, sen, kontakt z naturą czy probiotykoterapię celowaną. Jako dorośli możemy wspierać swoją odporność na każdym etapie życia – i to jest bardzo dobra wiadomość! Jak to zrobić, przeczytasz w kolejnym artykule.
BIBLIOGRAFIA
- https://www.cell.com/developmental-cell/fulltext/S1534-5807(19)30737-3?_returnURL=https%3A%2F%2Flinkinghub.elsevier.com%2Fretrieve%2Fpii%2FS1534580719307373%3Fshowall%3Dtrue
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34077752/
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10566059/
- https://www.researchgate.net/publication/347919056_Monostrain_and_multistrain_probiotics_for_respiratory_diseases_in_children
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35069488/
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26371844/
- https://www.frontiersin.org/journals/pediatrics/articles/10.3389/fped.2024.1352879/full
- https://www.frontiersin.org/journals/pediatrics/articles/10.3389/fped.2025.1508613/full
Artykuł powstał we współpracy merytorycznej z Sanprobi




