Jedna z moich klientek powiedziała mi kiedyś, że wszystko w kontekście zmiany diety i stylu życia byłoby łatwiejsze gdyby nie to, że „moja głowa żyje chwilą”. Przypomniałam sobie o tym i pomyślałam, że to znakomity wstęp do wiedzy, która pozwoli Ci zrozumieć dlaczego mózg żyje chwilą i dlaczego tak trudno jest odmówić sobie ciasta w pracy, wieczornych lodów lub podgryzania chipsów na imprezie. Czyli dokładnie czemu zmiana nawyków jest taka trudna.
Domyślam się, że wielokrotnie próbowałaś zmieniać swoje nawyki i doskonale wiesz, że często w kontekście diety i aktywności ruchowej nasz mózg chce natychmiastowej nagrody i ulgi. Nie myśli wtedy o długoterminowych celach. Chce dostać coś od razu. Obietnica zdrowia, lepszego samopoczucia za kilka miesięcy jest tak odległa i…abstrakcyjna w porównaniu do ciastka leżącego obok, że trudno przejść obok niego obojętnie. Szczególnie, że właśnie w tym momencie mózg włączy racjonalizację…i podpowie: „No weź! Przecież nikt jeszcze nie przytył i nie umarł od jednego ciastka”. I to jest oczywiście prawda. Tylko problem zaczyna się nie wtedy kiedy ciastko pojawia się od czasu do czasu, tylko kiedy ciastko, 2 dodatkowe kanapki wieczorem, kolejne piwo na imprezie albo paczka paluszków stają się regularnym sposobem reagowania na zachciankę.
Ale dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że nasz mózg woli natychmiastową przyjemność zamiast długoterminowych korzyści i co powoduje, że zmiana nawyków jest taka trudnia?
BUDOWA MÓZGU
Żeby zrozumieć ten mechanizm, musimy cofnąć się do podstaw naszej neurologii. Twój mózg można podzielić na trzy kluczowe części:
- Mózg gadzi, czyli pień mózgu – to ewolucyjnie najstarsza część mózg i odpowiada ona za zachowania instynktowne oraz związane z przetrwaniem (unikanie zagrożeń, jedzenie wtedy kiedy jest ono dostępne, rozmnażanie się, reakcję walki, ucieczki lub zamrożenia, które omawiałam obszernie w rewelacyjnym szkoleniu o regulacji układu nerwowego jako niezbędny element długoterminowej pracy nad zmianą diety i nawyków. Szkolenie „Waga, hormony i psychika w równowadze z 7-dniowym jadłospisem” .
- Mózg ssaczy (śródmózgowie): – część mózgu, która jest odpowiedzialna za odczuwanie emocji, motywację, tutaj też doświadczamy przyjemności. Ewolucyjnie młodsza niż mózg gadzi.
- Kora nowa – najmłodsza struktura naszego mózgu, która odpowiada za racjonalne myślenie, planowanie, kreatywność, podejmowanie świadomych decyzji, działania artystyczne.
Gry w grę wchodzi zmiana nawyków i odroczona gratyfikacja największy problem stwarza gadzi mózg, choć i mózg ssaczy ma swoje za uszami. Dlaczego?
MÓZG GADZI – MISTRZ REAGOWANIA W „TU I TERAZ”
W każdej nowej sytuacji, przy zmianie nawyków, wprowadzeniu nowych zasad diety i stylu życia mózg gadzi i mózg ssaczy ulegają bardzo silnemu pobudzeniu, które jednocześnie blokuje „dostęp” do kory nowej. Mówiąc wprost to co nowe, nieważne czy jest dla nas długoterminowo dobre, czy złe, uruchamia niejako syrenę alarmową w naszym układzie nerwowym, który głównie…boi się i stawia opór przed tym co nowe, nieznane.
Gadzi mózg działa błyskawicznie i instynktownie. Musiał i musi nadal, bo to podstawowy sposób na ochronę naszego życia. Jego główne zadanie to właśnie zapewnić Ci przetrwanie.
Mózg gadzi jest zaprogramowany na:
- Unikanie bólu – każde działanie, które wydaje się trudne lub niewygodne (np. przygotowanie zdrowego posiłku zamiast zamówienia pizzy), uruchamia sygnał „to zagrożenie – unikaj tego”. Jeśli jesteś na początku wprowadzania zmian to każdy nowy przepis, nowy sposób robienia zakupów, nowa lista produktów, nowe zmiany i nawyki do wprowadzenia są sygnałem alarmowym. To właśnie dlatego jak tłumaczyłam również w szkoleniu „Waga, hormony i psychika w równowadze” nie jesteśmy w stanie zmieniać wszystkiego od razu. Nasze układy nerwowe nie są w stanie pomieścić i przetwarza wielu zmian na raz. O ile potrafimy zmobilizować się i „zacisnąć zęby” na 2-3 tygodnie, tak później z przemęczenia machamy na nie ręką, bo nie jesteśmy w stanie udźwignąć takiego obciążenia. I nie chodzi o to, że z nami jest coś nie tak tylko o to, że tak jesteśmy zbudowani. Wszyscy. Także z Tobą wszystko ok, tylko za dużo na siebie nakładałaś w przeszłości. 🙂
- Natychmiastowe zaspokojenie potrzeb- gadzi mózg gdy widzi jedzenie mówi „Zjedz to teraz, bo może potem nie być okazji”. Gdy Ty myślisz o oszczędzaniu, ale zobaczyłaś właśnie wymarzoną bluzkę albo piękny zeszyt, świetny durszlak albo cokolwiek co Ci się bardzo podoba myśli „Muszę to mieć. Taka okazja się nie powtórzy. No! takiego durszlaka to w mojej kuchni nie ma”.
- Reakcje automatyczne: – Gadzi mózg nie myśli o korzyściach długoterminowych i Twoich celach z przyszłości. Wybiera to co jest dostępne tu i teraz, daje przyjemność lub ulgę i to co jest proste. Nie potrafi myśleć abstrakcyjnie np. o tym, że oszczędzanie pozwoli odłożyć pieniądze na lokatę, a powstrzymanie się od jedzenia słodkości do kawy wesprze redukcję insulinooporności.
To właśnie dlatego, kiedy widzisz ulubione chipsy lub słodycze, w pracy postawili na stole po weekendzie blaszkę ciasta, gadzi mózg wygrywa z Twoimi racjonalnymi argumentami, że „zdrowie jest ważniejsze”, a od poniedziałku miałaś nie jeść słodkości.
MÓZG GADZI – DLACZEGO ZMIANA NAWYKÓW JEST TAK TRUDNA?
Oprócz tego, że żyje chwilą, o czym wspomniała moja klientka i co wybrzmiało w akapicie wyżej, gadzi mózg niestety nie lubi wysiłku. Za to lubi oszczędzanie energii, bo ta jest potrzebna w dużej ilości w sytuacjach zagrożenia. A tych, choć nie czai się na nas tygrys szablozębny, mamy codziennie w swoim życiu bez liku. Wielokrotnie w ciągu dnia nasz układ nerwowy może wchodzić w reakcję walki, ucieczki lub zamrożenia. Do walki lub ucieczki potrzeba dużoooo energii.
Zmiana nawyków jest więc czym zupełnie abstrakcyjnym dla gadziego mózgu, bo ona wymaga zaangażowania, planowania i myślenia racjonalnego. To potrafi kora nowa, a nie gadzi mózg.
W zmianie nawyków nie pomaga też to, że gadzi mózg kocha nagrody, przyjemności i aktywuje układ nagrody, czyli produkcję hormonów m.in. dopaminy. Z tego też powodu tak trudno wielu osobom odłożyć telefon i przestać scrollować social media. One są tak zaprojektowane by karmić gadzi mózg i trzymać nas w swoich szponach na długie minuty, czy godziny. Nieustanna przyjemność i emocje, które zapewniają social media są zdecydowanie przyjemniejsze i ciekawsze niż przygotowanie sobie zdrowego posiłku, prawda?
Kolejną właściwością gadziego mózgu, która zdecydowanie przeszkadza w zmianie nawyków jest to, że bardzo silnie i czujnie reaguje na otoczenie. Widzi wszystkie pokusy. Czekoladę przy otwarciu szyflady, batonika, którego kupił mąż i położył w szafce, ciasto na stole w pracy, kolegę, który zamiast jeść domowy obiad zamówił pizzę itd.
JAK PRZECHYTRZYĆ GADZI MÓZG BY SKUTECZNIE BUDOWAĆ NOWE NAWYKI I ZMIENIAĆ STARE?
7 WSKAZÓWEK, KTÓRE NAPRAWDĘ DZIAŁAJĄ
1. Nie szokuj układu nerwowego – zmiana nawyków musi być stopniowa
Jeśli kiedykolwiek miałaś zryw pod tytułem „od jutra wszystko robię od nowa” i po dwóch tygodniach miałaś dość – to nie była Twoja wina. To norma. Spotykam się z tym na co dzień w pracy i sama wielokrotnie tak działałam.
Twój mózg i układ nerwowy nie lubią gwałtownych zmian i nie potrafią odpowiednio ich obsługiwać. To już wiesz.
Duża zmiana = sygnał alarmowy. A gadzi mózg lubi to, co znane.
Co możesz zrobić?
✅ Zamiast wywracać wszystko do góry nogami, zmieniaj po jednej rzeczy na raz. Najpierw dorzuć warzywa do obiadu. Potem zmień śniadania. Dopiero potem zmniejsz ilość słodyczy zamiast mówić, że już nigdy ich nie tkniesz.
✅ Jeśli Twój układ nerwowy jest ciągle w stresie, trudno będzie Ci działać konsekwentnie. W szkoleniu „Waga, hormony i psychika w równowadze” tłumaczę, jak regulować układ nerwowy, żeby zmiany były łatwiejsze i abyś mogła działać długoterminowo. Wraz ze szkoleniem masz najskuteczniejszy plan posiłków na 7 dni o średniej zawartości węglowodanów, co w insulinooporności, PCOS, odchudzaniu bez eliminacji produktów działa jak złoto. Przetestowałam to na setkach moich klientek. 😉
2. „Jeśli – to…” – zaplanuj reakcję zanim pojawi się pokusa
Gadzi mózg kocha spontaniczność, bo do spontaniczności został stworzony, no może należałoby to nazwać raczej szybkim ratowaniem dupska w opałach, ale zwał jak zwał 🙂 . A to oznacza, że w chwili zmęczenia, stresu czy głodu nie podejmiesz racjonalnej decyzji!
Dlatego warto przewidywać trudne momenty i planować reakcję zanim się pojawią.
Co możesz zrobić?
✅ Jeśli wieczorem najczęściej masz ochotę na coś słodkiego, to od razu przygotuj zdrowszą alternatywę – np. jogurt z owocami i orzechami, kup zdrowy batonik z orzechów i owoców niż Snickersa. I nie chodzi o to, że nie możesz zjeść nigdy Snickersa, ale skoro Twój nawyk to np. codzienne jedzenie słodkości lepiej zacząć od podmiany na coś mniej kalorycznego i zdrowszego niż próbować po raz setny rzucić słodycze, a następnie do nich wrócić ze zdwojoną ochotą.
✅ Jeśli wiesz, że po pracy nie będziesz miała siły gotować, to miej w zamrażarce gotowy zdrowy posiłek. To naprawdę jest nawyk do wyrobienia. Ja też kiedyś nie gotowałam na zapas i nie mroziłam posiłków. Nauczyłam się tego.
✅ Jeśli wiesz, że wieczorem masz ochotę na coś słodkiego, to ustal plan wcześniej: „Jeśli poczuję chęć na słodycze wieczorem, to sięgnę po jogurt z owocami i orzechami”.
✅ Jeśli masz trudność z gotowaniem zdrowych posiłków, to ustal strategię: „Jeśli nie będę miała czasu na gotowanie, to sięgnę po zdrowy posiłek z zamrażarki zamiast zamawiać fast food”.
Twój gadzi mózg nie będzie miał wymówki jeśli przemyślisz wcześniej co zrobisz, gdy pojawi się konkretna sytuacja.
3. Małe nagrody, które oszukają gadzi mózg
Twój mózg chce nagrody TERAZ, a nie za trzy miesiące. Jeśli jej nie dostanie, zacznie sabotować Twoje działania. Jedną z najbardziej trudnych rzeczy w trakcie procesu zmiany jest przetrzymanie tego czasu, w którym nie ma wyników, a Ty wkładasz w zmianę dużoooo wysiłku. Dlatego nagradzanie siebie nawet drobnostkami przez cały czas jest tak skuteczne i pomaga wytrwać w dłuższej batalii. Po prostu dawaj gadziemu mózgowi nagrody na bieżąco.
Co możesz zrobić?
✅ Po każdym zdrowym posiłku pozwól sobie na 5 minut relaksu, ulubioną muzykę, odcinek serialu.
✅ Po tygodniu trzymania się planu kup sobie nową herbatę, świecę, książkę – cokolwiek, co sprawi Ci przyjemność.
✅ Oglądaj ulubiony serial tylko w trakcie jazdy na rowerze stacjonarnym lub chodzenia na stepperze. Możesz też słuchać ukochanych podcastów tylko w trakcie przygotowywania posiłków lub spacerów.
Twój mózg zacznie kojarzyć dobre nawyki z przyjemnością, a nie z wyrzeczeniem.
4. Minimalizuj ilość decyzji do podjęcia i oszczędzaj zasoby mentalne na inne ważne procesy
Czy wiesz, że każda decyzja, którą podejmujesz w ciągu dnia, zużywa Twoją silną wolę i zasoby mentalne? Im więcej decyzji, tym większa szansa, że wieczorem powiesz: „A, wszystko mi jedno!” i zjesz to, czego miałaś nie jeść. Steve Jobs chodził w tym samym zestawie ubrań nie dlatego, że nie było go stać na wypasione stylizacje, ale dlatego, że chciał ograniczać ilość decyzji do podjęcia do minimum. To dlatego wiele mam i różnych osób tworzących w sieci, które pomagają się też zorganizować w życiu mówi, żeby naszykować sobie ubrania na pracy na tydzień z góry, wieczorem przygotować wszystko co potrzebne do pracy i dla dzieci do szkoły, bo w ten sposób poranki są radośniejsze i mniej chaotyczne. Wszystko to w dużej mierze bazuje na braku konieczności nie tylko zrobienia czegoś, ale przede wszystkim na braku konieczności pamiętania o tym, co oszczędza pamięć roboczą.
Co możesz zrobić?
✅ Planuj posiłki na tydzień z góry – zamiast codziennie zastanawiać się, co ugotować. Nie potrafisz na tydzień z góry – luz. Planuj na 2-3 dni.
✅ Jedz podobne śniadania – eliminujesz jedną decyzję dziennie. Może niektórym się to nie spodoba, ale jeśli Ty lubisz jeść kanapki na śniadanie to jedz je codziennie. Pomyśl tylko z góry by je urozmaicić, a nie codziennie jeść chleb z wędliną i sałatą. 🙂
Podsumowując:
Mniej decyzji = mniej chaosu = łatwiejsza zmiana.
5. Pozbądź się pokus z otoczenia
Jeśli myślisz: „Muszę mieć silną wolę, żeby nie zjeść słodyczy”, to wiedz, że można to zrobić prościej i że nie jest to prawda. Nie musisz mieć silnej woli, bo nauka już dawno obaliła jej ogromną istotność w procesie zmiany nawyków. Udowodniła również, że „to co z oczu, to z serca” i naprawdę nie żartuję. Przeprowadzono wiele badań naukowych, które pokazują, że środowisko/nasze otoczenie ma ogromne znaczenie dla procesu zmiany i nawyków. Ta wiedza się powszechnie stosowana na świecie i nie zawsze w dobrej wierze. Za chwilę do tego wrócę.
James Clear w swojej książce „Atomowe nawyki” (jeśli jej nie znasz to jest to największy światowy bestseller i najlepsza książka o nawykach jaką czytałam) przywołuje badanie, które pokazuje, jak zmiana środowiska wpływa na nasze nawyki – w tym przypadku na wybory dotyczące zdrowia. W szkoleniu „Waga, hormony i psychika w równowadze” znajdziesz przykłady tworzenia mądrze nawyków oraz wiedzę potwierdzoną naukowo jak to zrobić skutecznie, nie popełniając kluczowych błędów. Wracając jednak do badania….
W Massachusetts General Hospital w Bostonie, naukowcy chcieli sprawdzić, czy zmiana środowiska wpłynie na nawyki zakupowe pacjentów i pracowników szpitala.
Co zrobili? Przesunęli butelki z wodą bliżej kas, a także dodali je do kilku nowych lokalizacji w szpitalu. Napojów gazowanych i słodzonych nie usunięto – nadal były dostępne, ale stały mniej „pod ręką”. Jaki był efekt?
📉 W ciągu kilku miesięcy sprzedaż słodzonych napojów spadła o 11,4%,
📈 A sprzedaż butelkowanej wody wzrosła o 25,8%!
Co to oznacza dla Ciebie?
James Clear podkreśla, że zmiana naszego otoczenia jest silniejsza niż siła woli. Jeśli chcesz jeść zdrowiej, nie polegaj na „silnej woli” – zadbaj o to, by zdrowe wybory były dla Ciebie najprostsze i najbardziej „widoczne”. Jeśli chcesz zacząć regularnie jeździć na rowerze to nie możesz robić z niego wieszaka na ubrania i wstawiać go za krzesło lub jakiś mebel, albo zanosić do piwnicy. Im więcej rzeczy po drodze trzeba zrobić, by usiąść na rowerze tym większy opór się w Tobie rodzi by to zrobić. A teraz porównaj to do wzięcia telefonu w rękę i otworzenia aplikacji typu Facebook, Instagram lub Pinterest. Sięgnięcie po nie jest tak łatwe, że robimy to odruchowo i niemal nałogowo, bo próg wejścia w daną aktywność ogranicz się do dwóch ruchów palcami. Tymczasem wyjęcie roweru zza mebla, posprzątanie z niego ubrań i wprowadzenie ustawień to już większy wysiłek.
Jak to zastosować?
✅ Chcesz zacząć jeść więcej warzyw? Trzymaj je na przodzie lodówki – nie schowane na dole, gdzie o nich zapomnisz. Kupuj je przede wszystkim, no i zacznij od tych, które naprawdę lubisz. Gdy coś lubisz istnieje większa szansa, że to zjesz.
✅ Chcesz pić więcej wody? Wypij szklankę po przebudzeniu, a wodę do szklanki wlej wieczorem przed snem. Kup taką wodę jaką lubisz. Pij z ulubionego kubka lub szklanki. Wlej w duży dzbanek wodę i postaw na biurku i powiedz sobie, że „do końca pracy dzbanek ma być pusty”. Nalej wodę w butelkę i weź do plecaka/torebki. Ustaw przypomnienia o piciu. Powiedz komuś to ma nawyk picia wody, aby przypominał Ci o napiciu się jej.
✅ Chcesz ograniczyć słodycze? Nie trzymaj ich w szafce „na wszelki wypadek” – jeśli ich nie masz, nie będziesz ich podjadać. Kupowanie słodyczy na wypadek przyjścia gości jest kompletnie bezsensowne. Zapytaj siebie ile razy w ostatnim roku miałaś niezapowiedzianych gości? Ja miałam raz i nie miałam nic słodkiego. Na stół do kawy położyłam mix orzechów i suszone owoce. Wszyscy przeżyli i nie straciłam przyjaciół ani nie wyszłam na słabego gospodarza tylko dlatego, że nie postawiłam ciasta na stole.
Inne pomysły:
✅ Zrób generalne porządki w kuchni – pozbądź się rzeczy, których nie chcesz jeść na co dzień.
✅ Zadbaj, żeby w zasięgu ręki były zdrowsze opcje – owoce, orzechy, dobra czekolada gorzka.
Gadzi mózg działa na zasadzie „widzę – chcę” – zapamiętaj to. Jeśli nie musisz walczyć z pokusą, problem niejako sam się rozwiązuje.
Ostatnio moja klientka z programu „Okiełznaj insulinooporność” pisała, że po raz pierwszy chyba w życiu była na zakupach i nie kupiła słodyczy. Kilka dni później miała gorszy dzień, nie miała gotowych wszystkich posiłków, wydarzało się po prostu życie. Nie miałam słodyczy w domu więc przygotowała sobie pełny posiłek na słodko i napisała mi, że gdyby je miała to pewnie w tamtej chwili zjadłaby wszystkie tak jak to bywało zwykle.
6. „Habit stacking”, czyli piętrzenie nawyków – łącz nowe nawyki z tymi, które już masz
To chyba jedna z najbardziej skutecznych metod budowania nowych nawyków, które nie są bardzo skomplikowane, ale pozwalają nabrać wiatru w żagle. Profesor BJ Fogg w książce „Mikronawyki. Niewielkie zmiany, które wiele zmieniają” opisał skuteczny sposób na budowanie nawyków – łączenie ich z już istniejącymi. Dzięki temu bardzo łatwo zapamiętać co i kiedy robić, bo inny nawyk jest już ukształtowany. Pisałam o tym lata temu, ale jednym z takich nawyków jest chodzenia podczas mycia zębów. Wspominam o tym w artykule Jak robić 1000 kroków dziennie więcej bez większego wysiłku? Nadal mam ten nawyk.
Co jeszcze możesz zrobić?
✅ Chcesz pić więcej wody? Połącz to z poranną kawą: „Zanim zrobię kawę, wypiję szklankę wody”.
✅ Chcesz wprowadzić więcej ruchu? Połącz go z czymś, co robisz codziennie: „Zanim usiądę do pracy, zrobię 5 przysiadów”. O ile dobrze pamiętam to BJ Fogg stworzył metodę piętrzenia nawyków od robienia pompek lub przysiadów za każdym razem gdy był w toalecie załatwić swoją potrzebę. Trzeba przyznać, że bardzo to było pomysłowe. 🙂
7. Nie polegaj na motywacji tylko buduj systemy
Motywacja jest zmienna – jednego dnia masz jej mnóstwo, innego zupełnie czujesz jej brak. Motywacja Cię zapala, ale szybko się kończy. To co pozwala zbudować cele długoterminowo to powtarzalność, cierpliwość i budowanie systemów wokół nowych zachowań. Dlatego zamiast polegać właśnie na motywacji stwórz system, który pomoże Ci działać nawet wtedy, gdy nie masz ochoty. O budowaniu systemów dowiesz się też z mojego szkolenia „Waga, hormony i psychika w równowadze” z jadłospisem.
Aż trudno tu nie zacytować Jamesa Cleara i jego kultowej książki „Atomowe nawyki” ponownie.
„Gdy wszystko staje się nieskuteczne, idź popatrzeć na pracę kamieniarza sto razy uderzającego w skałę, na której nie pojawia się nawet drobna rysa. Ale za sto pierwszym uderzeniem kamień pęka na dwoje, a ja wiem, że nie ostatni cios to sprawił, lecz wszystkie, które nastąpiły przed tym”.
„Nie wznosisz się do poziomu swoich celów. Spadasz do poziomu swoich systemów. ”
Co możesz zatem zrobić? Oto przykład.
📌 Chcesz ruszać się regularnie, ale brakuje Ci motywacji?
✅ System: Połącz ruch z czymś, co lubisz – np. słuchaniem ulubionego podcastu. Nie skupiaj się na „muszę ćwiczyć”, ale na tym, że to czas dla Ciebie. Dzwoniąc do kogokolwiek i rozmawiając przez telefon zawsze się poruszaj. Po prostu chodź po pokoju, wyjdź na spacer. Wymuszaj na sobie konieczność ruchu np. zamawiając paczkę do paczkomatu, a nie korzystając z kuriera, który przyniesie ją do ręki. Wychodź przystanek wcześniej do pracy/na uczelnię, parkuj samochód nie pod drzwiami sklepu, ale na końcu parkingu. Dzięki temu nawet jak Ci się nie będzie chciało iść to będziesz musiała się poruszać. Paczka się przecież sama nie odbierze, a samochód sam magicznie nie podjedzie pod drzwi sklepu.
8. Ustal jasne i MAŁE cele
Gadzi mózg boi się dużych wyzwań. Jeśli Twój cel to „schudnąć 10 kg”, Twój mózg może to uznać za zbyt trudne i się poddać. W praktyce właśnie to jest największa trudność, którą widzę u moich klientek. One chcą zmiany, ale o 180 stopni i to szybko. Tymczasem jak masz 20-30-40kg do schudnięcia to siłą rzeczy musisz rozłożyć to na mniejsze kroki, bo ta całkowita liczba kilogramów jest przytłaczająca, szczególnie jeśli nigdy do tej pory nie zgubiłaś więcej jak 5-10 kg.
Co możesz zatem zrobić?
✅ Skup się na małych krokach, np. „dziś wypiję 1 litr wody” albo „zjem 3 porcje warzyw”, a nie dziś piję od razu 2,5 l i 5 porcji warzyw dziennie.
✅ Korzystaj z grup wsparcia – wspólne działania zwiększają szansę na sukces. W programie „Okiełznaj insulinooporność” masz u grupę wsparcia i mnie po swojej stronie, a do tego cały system stworzony tak by pozbyć się insulinooporności skutecznie, ale bez presji i zakazów.
✅ Pamiętaj, że każdy osiągnięty cel sprawia, że Twój mózg odczuwa satysfakcję i chętniej kontynuuje zmianę.
9. Wzmocnij korę nową – wizualizuj sukces
Powiedzmy sobie to raz i miejmy to z głowy. Wizualizacja działa, a nasz mózg choć jest niesamowity pod wieloma względami – nie odróżnia fikcji od prawdy. Jeśli wyobrażasz sobie, że coś złego się stanie – będzie się bał. Jeśli będziesz wyobrażać sobie rzeczy wspaniałe, dobre i piękne – będzie się czuł radosny, podekscytowany, zmotywowany. Generalnie kiedy Twoja kora nowa „widzi” korzyści długoterminowe, łatwiej jej przekonać gadzi mózg do współpracy. Dlatego wizualizowanie sobie sukcesu, zamykanie oczu i poczucie się lekko, wyobrażenie sobie siebie na plaży, na basenie, w krótkich spodenkach, na rowerze, wchodzącą na wagę i widzącą niższe liczby – daje sygnał do mózgu o nadchodzącej nowej rzeczywistości i dodatkowo stymuluje korę nową do budowania tego obrazu w Tobie. Dbaj o jak najwięcej szczegółów.
✅ Możesz też zapisywać sobie w notatniku co dobrego da Ci praca nad aktualnymi nawykami. Co się wydarzy dzięki temu za kilka miesięcy?
10. Naucz się regulować układ nerwowy
Jeśli Twój układ nerwowy jest w stanie ciągłego napięcia, Twój mózg będzie szukał natychmiastowej ulgi. Mam tak ja i ma tak każdy człowiek. W przypadku wielu osób najłatwiej ulgę znaleźć w jedzeniu. Czasem w serialach, scrollowaniu social mediów, seksie, alkoholu, ale jedzenie jest zdecydowanie najbardziej łatwodostępne i wynagradzające z uwagi na produkcję neuroprzekaźników jak dopamina.
Stres sprawia, że mamy większą ochotę na słodycze i niezdrowe jedzenie. Stres także rozregulowuje nasz układ nerwowy, a też gdy jest rozregulowany bardzo często zachęca do sięgania po żywność wysokoprzetworzoną.
Co zatem zrobić? Naucz się technik regulacji układu nerwowego – to klucz do trwałej zmiany. W szkoleniu „Waga, hormony i psychika w równowadze” tłumaczę, jak działa układ nerwowy i dlaczego bez jego regulacji ciężko jest wytrwać w zdrowych nawykach.
PODSUMOWANIE
Twój gadzi mózg nie ułatwia Ci zadania, gdy chcesz wprowadzić zdrowe nawyki – ale to nie znaczy, że jesteś skazana na porażkę. Zrozumienie, jak działa Twój mózg, to klucz do tego, by przestać walczyć z samą sobą i zacząć budować nawyki w sposób, który naprawdę działa. Pamiętaj, że zmiana nawyków to proces.
Zamiast liczyć na silną wolę, możesz przeprogramować swoje otoczenie, wprowadzać zmiany stopniowo i nagradzać się za małe sukcesy. Twój mózg kocha schematy – jeśli stworzysz mu warunki do tego, by zdrowe wybory stały się łatwiejsze niż powroty do dawnych nawyków, sukces przyjdzie naturalnie.
Jednak kluczowym elementem każdej trwałej zmiany jest regulacja układu nerwowego. Jeśli jesteś w chronicznym stresie, Twój organizm będzie sabotować wszystkie Twoje wysiłki – dlatego nauka jego regulacji to podstawa skutecznej zmiany.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak krok po kroku budować zdrowe nawyki i działać konsekwentnie, sprawdź moje szkolenie „Waga, hormony i psychika w równowadze”. Znajdziesz w nim nie tylko wiedzę o układzie nerwowym, ale też skuteczne strategie dietetyczne, związane z budowaniem nawyków, które pomogły już setkom kobiet przestać zaczynać od nowa i w końcu działać długoterminowo.









