produktywność

Choć wydawało mi się, że nie jestem w stanie ustalić żadnych celów na rok 2019 po tym jak miałam zdecydowanie gorszy czas (pisałam o tym tutaj) , a następnie niespodziewanie po pobycie na intensywnej terapii przed Wigilią zmarł mój tata –  okazało się, że siła przyzwyczajenia jest większa.

 

JAK WYZNACZAM CELE ?

 

Od kilku lat na koniec roku lub z początkiem nowego ustalam swoje cele. O tym jak to robię można przeczytać we wpisie o ustalaniu celów. Robię tez wtedy podsumowanie roku w kilku obszarach.

Cele zapisuję ręcznie, robię burzę mózgu, zapisuję wszystko co przychodzi mi do głowy, a potem wybieram z listy najważniejsze (do maksymalnie 10). Wszystko zapisuję w jednym zeszycie, by potem móc zrobić dokładnie przegląd na kolejny rok, a także móc odnieść się do tego co udało i nie udało mi się w latach poprzednich.

Retrospekcja jest niesamowita i bardzo ważna by wyciągać lekcje. Fajnie też patrzeć na to, że np. w 2016 roku zaplanowałam realizację jakiegoś celu na rok 2017 i się nie udało, ale za to wykreśliłam ten cel jako zrealizowany w 2018.

 

Czasem zwyczajnie nie mamy przestrzeni na realizację czegoś, a czasem zajmuje nam to więcej czasu. Nie warto rezygnować z celu tylko dlatego, że jego realizacja zajmie czas. Czas przecież i tak upłynie. Lepiej osiągnąć go później, niż nie osiągnąć wcale.

 

 

WSKAZÓWKA: Polecam kupić ładny i dosyć gruby zeszyt, który posłuży przynajmniej na kilka lat jeśli chcemy naprawdę pracować z celami. Bo cele to nie są życzeniowe postanowienia noworoczne i mam nadzieję, że to już wiesz 🙂

 

Metodologię tego w jaki sposób wyznaczam swoje cele podlinkowałam wyżej i jeśli lekturę tego wpisu masz za sobą to zobaczysz, że robię to w konkretny sposób i on się u mnie sprawdza. Ty możesz robić to inaczej. Cokolwiek SPRAWDZI się u Ciebie i doprowadzi Cię do osiągnięcia celów jest rozwiązaniem najlepszym. Głęboko wierzę w to, że nie ma jednego rozwiązania dla każdego. Każdy musi sobie uszyć swój. Nie ma jednak nic złego (wręcz przeciwnie), aby inspirować się tym jak robią to inni. To dokładnie tak samo jak z dietą.

 

Chcę jednak dodać, że nauka ma sporo do zaoferowania w kontekście wiedzy jak skutecznie cele wyznaczać i je realizować. Nie korzystanie z wiedzy naukowej w tym kontekście uważam za zwyczajne marnotrawstwo osiągnięć pracy naukowej wielu ludzi, którzy są o niebo mądrzejsi ode mnie. Zatem planując cele i ich realizację warto pomyśleć także o tym. Zwiększamy tym samym szansę na powodzenie.

 

WSPARCIE APLIKACJI

 

W tym roku cele wyznaczyłam dokładnie tak samo jak w poprzednich latach. Zmodyfikowałam jedynie to, że wiele z mniejszych celów, które mam na ten rok – nazywam jej LUŹNYMI CELAMI – wpisałam sobie jako projekty do aplikacji NOZBE. I tak dla przykładu robiąc podsumowanie roku 2018 zobaczyłam, że “kulturalnie” to ja stoję w miejscu. 🙁

 

Oprócz wakacji gdzie zwiedzałam zabytki, kościoły itp, nie byłam w żadnym muzeum, na żadnym koncercie, musicalu ani w teatrze. Żeby w tym roku nie obudzić się na koniec grudnia z ręką w nocniku, w aplikacji ustawiłam sobie przypomnienie* (właściwie są to ZADANIA, które wskoczą mi na listę zadań do zrobienia raz na kwartał czyli np. co 3 miesiące; aplikacja przypomni mi, że mam np. kupić bilet na koncert itd). Wiem, że to jest mało romantyczne, ale też wiem, że takie ukulturalnianie się nie stoi na czele moich potrzeb pierwszego rzędu i mogę o tym zapomnieć. A nie chcę zapominać. W aplikacji moje zadanie związane w koncertem znajduje się w projekcie, który nazwałam POWTARZALNE i wygląda jak niżej:

 

nozbe zadania powtarzalne

 

Dajcie mi znać w komentarzy czy interesują Was wpisy o produktywności i o tym jak zaczęłam budować swój system produktywności? No i o tym jak dbam o tym by pamiętać o konkretnych celach, bo to co sprawia, że nie osiągamy celów to ZAPOMINANIE O NICH. Nie wystarczy ich spisać, trzeba je pamiętać, czytać je, pracować nad nimi, modyfikować.

W tym roku uparłam się, że wypracuję sobie taki system, aby pozwalał mi zdecydowanie lepiej realizować moje zadania, cele i dawał dzięki temu więcej przestrzeni na MNIE SAMĄ. Mam na myśli to by więcej wypoczywać, ćwiczyć, wyciszać się, mieć czas na rozrywkę (np. wspomniane wyżej ukulturalnienia się albo chociażby stanie w kuchni i pichcenie nowości).

 

Myślę, że jeśli sobie nie stworzymy do tego warunków, nie wyszarpiemy z codzienności to życie może zlecieć na pracy, obowiązkach, dzieciach i wstawcie tu cokolwiek co zajmuje masę czasu i sprawia, że w głowie pojawia się myśl: “czy ja jeszcze żyję czy tylko jakoś funkcjonuję”?

 

Ok koniec tego długiego wstępu. Czas na moje cele. 🙂

 

MOJE CELE NA 2019 ROK

 

1. Ćwiczyć/wykonać minimum 150 treningów w ciągu roku. To mniej więcej 3 razy w tygodniu.

 

Sposób sprawdzenia czy cel zrealizowałam: obliczenie ilości treningów w aplikacji endomondo. Jak to wygląda? Prosto. Wystarczy wejść w historię. Mój grudzień 2018 roku wyglądał dla przykładu tak i to był bardzo dobry miesiąc mimo szpitala, pogrzebu i innych przykrych wydarzeń:

 

Image 2019-01-06 at 6.12.55 PM.png

 

Dzięki uruchamianiu za każdym razem aplikacji podczas ćwiczeń mam dostęp do historii z przed wielu lat. Ilości treningów, spalonych kalorii itd. Nie muszę się martwić, że gdzieś czegoś zapomniałam zanotować. Zwyczajnie nie bawię się w opcję analogową. Szczególnie, że aplikacji używam do wyzwania Kamili Rowińskiej ,w którym uczestniczę (tutaj można przeczytać co to, a raczej co należało robić w pierwszym etapie, bo teraz rozpoczął się drugi. 🙂

 

2. Pracować nad rozwojem swoich talentów (silnych stron) wg wyników testu StrengthsFinder Instytutu Gallupa.

 

Co to są talenty? To nie to, że umiem śpiewać. 🙂 Serio umiem, tzn. umiałam i kiedyś śpiewałam w kościele, chórze, w zespole, w szkole, na dożynkach wiejskich i w wannie 🙂 A przez chwilę nawet w zespole na wesela 😀 I kiedyś jako support na koncercie Oddziału Zamkniętego. Stare dzieje:)

 

Talenty według Gallupa to wrodzony i powtarzalny sposób reagowania, odczuwania lub działania. Można więc mieć talent do wyczuwania czyichś emocji, szybkiego podejmowania decyzji czy zapalania innych do działania. Poniżej lista 34 talentów Gallupa.

 

UWAGA! Ty też masz talenty! Każdy je ma. Z tej listy na bank 10 z nich jest Twoim TOP 10. Warto zrobić test i zacząć pracować nad czymś co jest dla nas naturalne.

Image 2019-01-09 at 11.09.34 PM.png

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o teście Strengths Finder i jak go zrobić to z całego serca polecam blog Dominika Juszczyka , który jest certyfikowanym coachem Instytutu Gallupa i w internecie pokazuje masę wartościowych treści, sposobów pracy nad talentami, informacji o produktywności, intencjonalnym życiu, wartościach.

Wśród chłamu, który nas zalewa w wirtualnej rzeczywistości dzięki takim osobom jak Dominik wraca mi wiara w to, że blogować warto i że ja też mam coś wartościowego do przekazania.

 

Moje TOP10 talentów to:

  1. Empatia (empathy)
  2. Zbieranie (input)
  3. Odkrywczość (Ideation)
  4. Wizjoner (Futuristic)
  5. Intelekt (intellection)
  6. Naprawianie (Restorative)
  7. Indywidualizacja (Indivitualization)
  8. Bliskość (Relator)
  9. Czar (woo)
  10. Rozwaga (Deliberative)

 

Mój profil talentów w całości:

Image 2018-11-30 at 8.24.04 AM.png

W tym roku pracę nad talentami chcę rozpocząć na serio, a na każdy talent przeznaczyć 3 miesiące czyli jak dobrze pójdzie to uda się zrealizować obserwacje i pracę z 4 talentami z TOP10. Na pierwszy ogień idzie EMPATIA. 🙂 Wiem, że to kropla w morzu, ale od czegoś trzeba zacząć.  Jak będę pracować nad talentami jeszcze napiszę dokładnie w oddzielnym wpisie.

 

Sposób sprawdzenia czy cel zrealizowałam: cóż to bardzo płynny cel, raczej obserwacyjny, do nauki kompetencji, które na początku trudno uchwycić. Uznałam jednak, że potwierdzeniem tego czy zrealizowałam cel będą notatki z obserwacji i wpisy na blogu.

 

3. Stworzyć swój własny system produktywności

 

Mam dosyć odkładania na później. Tak…tak mam z tym dużżżżżyyyy problem. Mam dosyć pracowania po nocach, pracowania 7 dni w tygodniu przez 365 dni w roku (choć umówmy się, w roku 2018 poluzowałam mocno, bo nie miałam wyjścia). Mam jednak zapędy do nadużywania siebie, do pracoholizmu i nie chcę już tak dłużej.

 

Chcę pracować mądrzej, efektywniej i chcę pracować mniej. Chciałabym zamknąć swoją pracę w 40 godzinach tygodniowo, a jeśli będę chciała to w kilku więcej w zależności od potrzeby.

Chciałabym zbudować dobre nawyki wpływające na produktywność np. zajmowanie się najważniejszymi rzeczami najpierw. Nie rozwodząc się jednak postanowiłam budować system produktywności w dużej mierze na zasadach metodologii GTD czyli  Getting Things Done Davida Allena, wskazówkach Dominika o produktywności i z polską aplikacją NOZBE do zarządzania zadaniami i projektami. Aplikacja oparta jest na metogologii GTD.

Będę zdawała relację z placu boju więc uznaję, że to już będą dowody na to czy cel realizuję czy nie.

 

Tymczasem polecam posłuchać podcastu o tym jak zbudować swój system produktywności w rozmowie Kasi Bieleniewiecz z Dominikiem Juszczykiem. Naprawdę warto. Jeśli czujecie, że Waszym życiem rządzi chaos i potrzebujecie jakiegoś sprawdzonego sposobu na ogarnięcie tego to na bank ten podcast Wam pomoże zrozumieć od czego zacząć 🙂

 

TPU 005: Jak stworzyć własny system produktywności? Dominik Juszczyk

 

4. Wyjazd na wakacje

 

Nie ma się co rozwodzić nad tym celem. Jest niesprecyzowany, bo nie wiem gdzie będziemy jechać i kiedy, ale zawsze go wpisuję. Czemu? Dlaczego, że dla mnie wakacje to nie jest oczywistość. Całe moje życie nie jeździłam na żadne wakacje. Ani jako dziecko, ani jako studentka, ani na początku mojego “dorosłego życia”.

 

Wakacje to dla mnie luksus i co roku doceniam to, że odkładam część pieniędzy na ten cel. Zwyczajnie co miesiąc przelewam pieniądze na subkonto, aby potem móc wyjechać zbytnio się nie martwiąc o środki. Oczywiście wyjechać w danym budżecie, bo milonów monet na to też nie przeznaczam, a i staram się wyjeżdżać mądrze zarządzając tym budżetem. Dla przykładu ani razu nie byłam na wakacjach gdzie mieszkałam w hotelu. Wybieramy airbnb 🙂 Z linku obok można zgarnąć 100 zł na zarezerwowanie pierwszego noclegu.

 

5. Dokończyć szkołę coachingową do 30.06.2019 r.

 

Na ten moment chcę zrobić wszystko, żeby oddać niezbędne materiały i wyjechać na tzn. Residential Training dla osób z kursu, który odbywać się będzie w marcu w Turcji. A konkretnie w mieście Antalya gdzie kiedyś kilka miesięcy mieszkałam studiując na tamtejszym uniwersytecie. 🙂 Jeśli nie pojadę na Residential to znaczy, że nie dowiozłam tego co należy czyli m.in. prac pisemnych. Trzymajcie kciuki, żebym dała radę. 🙂

Do ogarnięcia tego dużego przedsięwzięcia zaplanowałam pracę w Nozbe również.

 

6. Zaoszczędzić do końca roku konkretną sumę pieniędzy. 

 

Nie chciałabym tu dzielić się liczbami. Moja strategia jest dosyć prosta. Określam kwotę na rok, którą chcę oszczędzić i dzielę ją na 12 miesięcy. Wtedy wiem ile powinnam przelewać pieniędzy na konto oszczędnościowe, aby zrealizować cel co miesiąc. Jeśli mam nadwyżki też je przelewam. Staram się jak mogę nie doprowadzać do zbyt dużej inflacji kosztów życia czyli nie wydawania więcej ponad to czego potrzebuję. Dużo o tym pisze Michał Szafrański. A jeśli chcecie ogarnąć swoje pieniądze i koniecznie, KONIECZNIE trzeba przeczytać książkę Michała „Finansowy Ninja”.

 

7. Kochać siebie bardziej i aktywniej.

 

Co mam na myśli? Pierdoły i nie pierdoły.

  • Pozwalać sobie na odpoczynek, nic nie robienie i marnotrawienie czasu kiedy będę tego potrzebowała.
  • Dbać o skórę bardziej: robić 2x w tygodniu maseczkę i 2 x w tygodniu peeling. Szukać kosmetyków o dobrych składach, ale jednocześnie skutecznych. Częściej malować oko.
  • Dieta: Wdrożyć do diety więcej superfoods, wody, nowych przepisów, więcej eksperymentować w kuchni, jeszcze częściej piec (np. chleb jadam od jakiegoś czasu głównie własnego wypieku).
  • Dbać o swoją psychikę: chwalić, doceniać, nie dawać się nadużywać sobie i innym, medytować, uczyć się redukować stres.
  • Dbać o ciało: ćwiczyć jogę, biegać (o ile kręgosłup i kolano pozwolą), zapisać się raz na kwartał na masaż, popieścić skórę nawilżającym balsamem.
  • Ukulturalniać się: wychodzić na wystawy, do kina, teatru, na musical, koncert, do muzeum i wernisaż.
  • Odnajdywać swoją kobiecość, pozwalać sobie na kruchość, bezsilność, na czekanie kiedy trzeba, na nieidealność, na błędy, na niedowożenie.

 

Ostatni cel to po prostu życie w zgodzie ze sobą, z akceptacją tego co przychodzi, z umiejętnością dobrego reagowania, które będzie mnie wspierać. 🙂

 

Mam też dwa cele, którymi publicznie nie chciałabym się dzielić.

 

PODSUMOWANIE

 

To wszystkie moje DUŻE CELE. Mam też inne, LUŹNE, które mam zamiar publikować na blogu. One są związane np. z ukończeniem jakiegoś kursu online, posprzątania dokładniej kuchni, zrobienia porządku w dokumentach, na komputerze itd.

Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoimi celami na 2019 rok, jak je wyznaczasz, co jest najważniejsze? No i koniecznie daj znać czy pisać o produktywności, aplikacjach (ja bardzo lubię takie rzeczy!) do zarządzania zadaniami, do śledzenia nawyków itd. Czy interesują Cię też tematy związane z talentami?

 

 

11 stycznia 2019
cele 2019

Moje cele na 2019 rok

Choć wydawało mi się, że nie jestem w stanie ustalić żadnych celów na rok 2019 po tym jak miałam zdecydowanie gorszy czas (pisałam o tym tutaj) […]