Kamila Urbaniak

Często spotykam ludzi, którzy zrezygnowali z mięsa i produktów mlecznych, a czasem również takich, których restrykcje w wykluczaniu produktów pochodzenia zwierzęcego sięgają weganizmu. Choć kilka epizodów niejedzenia mięsa miałam w życiu to nigdy nie wykluczałam go świadomie i na określony czas. Postanowiłam spróbować i sprawdzić efekty.

Dlaczego miesiąc wege?

  1. Chcę przetestować samą siebie. Zobaczyć jak reaguję na wykluczenie z diety białka pochodzącego z mięsa i produktów mięsnych.
  2. Sprawdzić jak funkcjonują na co dzień takie osoby, z czym się stykają, odczuć to na własnej skórze.
  3. Doświadczyć braku możliwości wyboru albo ograniczonego wyboru w sklepie, restauracji, knajpie.
  4. Zaobserwować jak będzie reagował mój organizm, czy zmieni się moje samopoczucie, skóra, włosy i paznokcie.
  5. Zainspirować siebie do przyrządzenia nowych nieznanych mi przepisów i wzbogacić mój jadłospis.

Założenia

Nie są restrykcyjne. Z diety wykluczam tylko mięso (w każdej postaci, włączając drób) oraz produkty pochodzenia mięsnego czyli między innymi wędliny. Nie będę spożywała żadnych dań ani produktów, które mięso mogą zawierać. Nie wykluczam natomiast produktów mlecznych w tym mleka i serów, ryb, jajek oraz miodu. Trudno zatem nazwać jakkolwiek taki typu wegetarianizmu, bo nie istnieje nazwa na odłam, który zostawia w diecie ryby, nabiał, jajka i miód, a nie spożywa mięsa w ogóle. Ktoś może powiedzieć, że to kpina a nie wegetarianizm, ale właściwie mnie to nie interesuje 🙂 Może myśleć co chce 🙂

Dlaczego takie założenia?

  • Chcę sprawdzić reakcję organizmu na brak tylko jednej grupy produktów czyli właśnie mięsa i tego co z niego zostało zrobione.
  • Skupię się na obserwacji swojej cery (jest trądzikowa i bardzo problematyczna przez androgenizację – za dużo hormonów męskich w stosunku do żeńskich).
  • W związku z problemami zdrowotnymi obserwować będę stopień odczuwania głodu (mam podwyższony poziom leptyny – hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie sytości), tendencje w kierunku, których będę podążała w trakcie obróbki kulinarnej (być może mniej będę smażyć, a to przełoży się na lepsze samopoczucie?), wygląd cery (mięso które kupuję nie jest ekologiczne – może to ono ma wpływ na androgenizację u mnie?), a także co najważniejsze jak wege miesiąc wpłynie na masę ciała.
  • Dodatkowo interesuje mnie aspekt psychologiczny, motywacyjny, związany z silną wolą i tym jak wyzwanie może przełożyć się na inne obszary w życiu. Może okaże się, że jak przy nawyku kluczowym ( przeczytacie o nim we wpisach o kluczowej teorii cz.1 i cz. 2)zacznie wpływać na inne obszary?

Czas trwania wyzwania

Cały luty czyli 28 dni z możliwością przedłużenia tego czasu o kolejne tygodnie i być może badanie reakcji na odstawienie mleka i produktów mlecznych chociażby? Nie mówię ani tak ani nie. Wszystko się okaże. 🙂

Co w związku z wyzwaniem?

  • Możecie spodziewać się oczywiście relacji z tego jak wygląda moje ala wege życie.
  • Na instagramie Kreatorni Zmian oraz moim Lifestyle dietetyczki będę pojawiały się podsumowania.
  • Może i Wy dołączycie lub poczujecie się zainspirowani by spróbować wyjść poza strefę komfortu w kuchni i na diecie? Zachęcam 🙂

Jestem bardzo ciekawa czy robiliście taki eksperyment? Macie jakieś doświadczenia w temacie? Co w ogóle myślicie o takich wyzwaniach i eksperymentowaniu na sobie? Czy to ma sens?


 

2 lutego 2015

Życie bez mięsa czyli moje wyzwanie na luty

Często spotykam ludzi, którzy zrezygnowali z mięsa i produktów mlecznych, a czasem również takich, których restrykcje w wykluczaniu produktów pochodzenia zwierzęcego sięgają weganizmu. Choć kilka epizodów […]
26 stycznia 2015
szybkie posiłki

11 porad jak jeść i gotować mimo małej ilości czasu

Szybkie posiłki – o to najczęściej proszę mnie moi pacjenci. Bo jak jeść zdrowo jeśli nie lubi się gotować i chce maksymalnie ograniczać czas spędzony na […]
20 stycznia 2015
HABIT BULL APLIKACJE NAWYKI

Aplikacje do zmiany nawyków: HabitBull i Habit Streak Plan

Zmiana nawyków to proces. Bardzo często piszę o  tym na blogu i sama doświadczam tego procesu na co dzień. Próbuję różnych narzędzi by pracować nad swoimi nawykami […]
13 stycznia 2015

Pizza na ziemniaczanym blacie (bezglutenowa)

W ramach eksperymentu dietetycznego zrobiłam ostatnio pizzę na ziemniaczanym spodzie. Ma mniej kilokalorii niż tradycyjna, jest bezglutenowa i dobra dla wszystkich tych, którzy generalnie ograniczają ilość […]